Owocny powrót Macieja Wielgosza po roku przerwy!

„Minął tydzień od pierwszego weekendu wyścigowego, emocje opadły więc czas na małe podsumowanie.

Rok przerwy od jeżdżenia dał znak o sobie, zaczęło się od problemów z silnikiem, który od długiego stania potrzebował gruntownego przeglądu a nie było to brane pod uwagę, więc na zawody pojechałem na zapasowym silniku. Na pierwszych kwalifikacjach pojawiły się problemy z paliwem, a reczej z czystością w baku co także było efektem stania auta przez rok i wynik był daaaleki od dobrego. Po kwalifikacjach bak został wyjęty wyczyszczony i na tym problem został rozwiązany.
W sobotę rano start do 1 wyścigu przebiegł bardzo dobrze awansując kilka miejsc do przodu, po kilku okrążeniach dogonił mnie Robert Zalewski i zaczęła się ostra ale czysta walka o jak się okazało później 2 pozycje, którą udało mi się wygrać, naszą walkę na torze widać na załączonym filmie:

 

Do niedzielnego wyścigu startowąłem z 6 pozycji, ponownie udało mi sie awansowac kila miejsc na pozycje 3 kilkanaście sekund za pozycja drugą i prowadząc za sobą na plecach około czterech-pięciu zawodników, którzy koniecznie chcieli mnie tej pozycji pozbyć.
Po dość kontrowersyjnym wyprzedzaniu Pawła Żerominskiego po trawiastej części toru spadłem na 6 pozycje i tak też ukończyłem niedzielny wyścig.
Ogólnie rok przerwy spowodował, że jechałem bardzo wolno daleko od czasów okrążenia które robiłem jeszcze w poprzednim moim sezonie, najlepszy czas okrążenia udało mi się zrobić w ostatnim okrążeniu ostatniego wyścigu gdzie dopiero powoli wjezdżałem się w auto i tor. Cóż trening przed zawodami by się jednak przydał. Sezon zapowiada sie długi i ciężki, wielu kierowców liczy na dobry wynik na koniec sezonu i są do tego przygotowani.
Trzymajcie kciuki i do zobaczenia na kolejnych zawodach.”

Maciej Wielgosz