Janusz Kuczyński - opowiada o starcie sezonu 2017 | Maluch Trophy
1653
post-template-default,single,single-post,postid-1653,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode-theme-ver-17.2,qode-theme-bridge,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-5.6,vc_responsive

Janusz Kuczyński – opowiada o starcie sezonu 2017

JANUSZ KUCZYŃSKI: „Pierwsze zawody w tym sezonie mogę uznać za udane, pomimo tego, że auto kompletnie nie przygotowane ( tak jak na
studiach, miało być pięknie a wyszło jak zwykle). Auto składane na dzień przed wyjazdem na tor, problemy z zatkanym tłumikiem ( czy tylko mi przydarzają się takie awarie?). Sobotnie kwalifikacje – szał 🙂 rozlany olej na szatanie, pierwsze kilometry w aucie , padający kapuśniaczek i uszkodzona wycieraczka dały efekt raczej miernego czasu.

Wyścig nie był lepszy, na starcie uszkodzone sprzęgło, które do końca wyścigu ślizagło się, pod koniec zgubiłem całe wygłuszenie tłumika i moje auto przeszło w tryb startującego samolotu (stało się dużo
głośniesze i szybsze 😀). Drugi dzień całkiem pozytywny, 2:10:6 na kwalifikacjach i start z 2 pozycji. Wyścig 3 pozycja aż do ostatniego okrążenia, kiedy to urwał się kabel od aparatu na ostatnim okrążeniu (2 km przed metą), na szczęście po krótkiej walce z awarią udało mi się ukończyć wyścig. Przygotowania do kolejnych zawodów trwają! Pozdrawiam”